XXIII sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży

W tym roku motywem przewodnim jest „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej” Próbę zmierzenia się z tym tematem podjęli Małgosia Dudek i Łukasz Przetocki – uczniowie klasy Ia pieszyckiego gimnazjum.

Kim byli Jaworzniacy?

Jaworzniacy oficjalnie: Związek Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944–1956 – organizacja założona w 1991, pomagająca byłym młodocianym więźniom politycznym lat 1944–1956 i ich rodzinom. Nazwa Jaworzniacy wywodzi się od miejsca ich uwięzienia, więzienia dla młodocianych w Jaworznie. W czasie II wojny światowej w Jaworznie mieścił się podobóz Auschwitz – Birkenau, a po wojnie umieszczono tu wysiedlonych Polaków i Ukraińców w ramach akcji „Wisła”. W 1951 r. powstało tu więzienie dla młodocianych więźniów politycznych.
Na obszarze 36 hektarów, otoczonych kilkumetrowym murem, przysypanym tłuczonym szkłem, tak jak w  Warszawskim Getcie, więźniowie musieli sami wybudować 3 piętrowe bloki składające się z kilkunastoosobowych cel. Od strony wewnętrznej  więzienie otoczone było drutami elektrycznymi pod napięciem 500V. Pomiędzy murem a drutami znajdował się grabiony „pas śmierci”, a nad wszystkim górowało 15 wieżyczek, z uzbrojonymi w granaty i broń maszynową  strażnikami.
Przez więzienie w ciągu 5 lat przeszło ponad 10 tysięcy młodych ludzi, w większości skazanych za przestępstwa polityczne, z których najbardziej powszechnym była przynależność do nielegalnej organizacji, mającej na celu obalenie demokratyczno-ludowego ustroju Państwa Polskiego. Czyn ten, ścigany z art. 86§2 kodeksu karnego Wojska Polskiego, zagrożony był karą od 5 lat więzienia do kary śmierci włącznie. Młodociani „przestępcy” polityczni, bez względu na wiek, sądzeni byli przez Sądy Wojskowe; w myśl obowiązującej wówczas w polskim sądownictwie doktryny  Andrieja Wyszyńskiego (generalnego prokuratora ZSRR),  że o dojrzałości decyduje nie wiek, ale ranga popełnionego przestępstwa.
W obozie pracy przebywali również harcerze z Pieszyc działający w Harcerskiej Organizacji Podziemnej (w skrócie HOP) wszyscy w wieku od 16-stu do 18-stu lat.
W skład HOP-u wchodzili:
Józef Tafliński, Jerzy Ostrowski, Zbigniew Ostrowski,Zdzisław Słomiński, Jan Grodecki, Ksawery Krupa oraz Stanisław Stężycki. Chłopcy pochodzili z Pieszyc i z Dzierżoniowa.
Założycielem HOP-u był Józef Tafliński znany też podpseudonimem „Tygrys”. Młodzi harcerze chcieli przywrócić wolną Polskę, która nie jest od nikogo zależna, walczyli o niepodległość.
Na maszynie ukradzionej ze sztabu „Hufiec ZHP”, pisali ulotki nawołujące do walki z ustrojem komunistycznym i dające nadzieję ludziom, którzy codziennie widzieli na ulicach milicjantów, żyli w ciągłym stresie i zagrożeniu rewizjami. Mieli zabytkowy rewolwer typu „Nagan” kaliber 7mm. Zostali skazani za nielegalne posiadanie broni, przynależność do zbrodniczej organizacji, mającej na celu zmianę ustroju Państwa Polskiego oraz za przywłaszczenie maszyny do pisania. Wydano na nich wyroki:
Józef Tafliński- 10 lat więzienia
Zdzisław Słomiński- 8 lat
Jerzy Ostrowski- 7 lat
Ksawery Krupa- 6 lat
Jan Grodecki i Zbigniew Ostrowski- 5 lat więzienia
Bracia Ostrowscy ukryli ulotki za obrazem,dlatego milicjanci nie znaleźli ich podczas rewizji.
Dodadkową karą dla harcerzy było pozbawienie praw obywatelskich na długi okres, całkowite odebranie mienia, a także zesłanie do obozu pracy dla więźniów politycznych w Jaworznie.
Jan Grodecki zmarł podczas wypadku w kopalni. Wyroki obniżyła amnestia
z 22 lipca 1952 roku. Niestety młodym bohaterom ciężko było później znaleźć pracę, gdyż mieli oni przyczepione łatki zbrodniarzy. Pamiętajmy, że ci młodzieńcy walczyli o naszą wolność i robili, co mogli, by przywrócić dzisiejszą niepodległą Polskę.
Jesteśmy uczniami gimnazjum- prawie równolatkami Jaworzniaków, żyjemy w wolnej Polsce,
o którą walczyli i zostali skazani przez komunistyczny reżim. Mimo, że byli bardzo młodzi, wierzyli, że ich działania przyczynią się do odzyskania pełnej niepodległości. Za swoje przekonania zapłacili starszną karę – piekło obozu, ale i życie za łatką zbrodniaża. Za co? Za marzenia o wolnej Polsce?
Dlatego uważamy, że należy się Im nasza wdzięczność i pamęć.
Razem z Łukaszem zdecydowaliśmy się wziąć udział w XXIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży, której tematem jest „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej”.
HOP to jedyna w swoim rodzaju harcerska organizacja, która działała w Pieszycach, dlatego uważmy, że należy się tym młodym ludziom nasza pamięć. Ważnym elementem propagowania pamięci o tych bohaterach byłoby nadanie Szkole Podstawowej nr 1 imienia Pieszyckiej Harcerskiej Organizacji Podziemnej.

Gosia i Łukasz – uczniowie gimnazjum w Pieszycach.